Blogowicz.fotolog nasz p. M od historii ścigał się z nami czy on pierszy po schodach czy my windą. ogólnie jakoś miło. ale fizyki nie ogarne już chyba nigdy. do szkoły chodzę w mokrych włosach i wyglądam jak idiota, ale nie chce mi się wstawać wcześniej niż 7:20. z Marceliną wczoraj rozmowy w kuchni, jak niegdyś nasze mamy, tak teraz my. potem z Kasią schizy przez psy na botanie i ogólnie telepka. prosto na esbud i tam tymbarki od Szynki i Szafarskiego. do domu i z Filipem i 'wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu' (powiedzenie tego nie sprawiło mi trudności, ale teraz napisanie .. WIELKĄ. mogłam zrobić błąd, ale już nie mam sił tego kolejny raz literować)
mój bojownik nie ma w czym pływać i się gapi na mnie zza szybki jakby myślał, że mu to coś da. staję się sadystką.
nie lubie niedziel TAK bardzo, że aż mi nie dobrze. książki wołają, a przecież obiecałam, że się będę uczyć. ale najpierw wanna i czas na re-elax.

a tak w ogóle
nowa specjalizacja

tajemne. moje i mrc. pomińmy do czego.

żabciu




Dodaj komentarz


Opcje: Strona główna × O mnie × Księga goœci × Archiwum -------------------------------------------------------------------------------- Szablon wykonał: Htsz, pobrano z Szablony.blogowicz.info Wszystkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora bloga zabronione. Wspierane przez: Blog & Pomoc blogowa.